Witajcie Kochani, dawno mnie nie było... Nie, że nic nie robiłam, chociaż jakiś leń we mnie ostatnio wstąpił. Temperatura na zewnątrz oraz czas wakacyjny działa na mnie rozleniwiająco :) Po za tym mam mnóstwo innych zajęć i ciężko się ze wszystkim wyzbierać :)
No ale do rzeczy. W ostatnim czasie zrobiłam komplet ślubny: kołyskę i parasol ze słodkimi kwiatkami.
Mogłam sama wybrać kolor - postawiałam na srebro, biel i czerwień. W kołysce umieściłam dwa aniołki. Parasolkę wypełniają kwiatki z krepiny, środek kwiatka to kulki kokosowe. Mam nadzieję, że Oli się spodoba. A Wam się podoba?
Pozdrawiam Was serdecznie i udanego popołudnia życzę!